Ponad 80 strażaków, także z powiatu leżajskiego, brało udział w trudnej akcji gaśniczej w Markowej (powiat łańcucki). Doszło tam do pożaru zakładu zajmującego się bieżnikowaniem opon. Mimo bardzo groźnej sytuacji, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Ogień pojawił się w hali produkcyjnej o wymiarach 20 na 10 metrów. Jak poinformował st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, w działaniach uczestniczyły jednostki głównie z powiatu łańcuckiego, ale do pomocy zadysponowano również strażaków z powiatów: przeworskiego, rzeszowskiego, stalowowolskiego oraz leżajskiego.
Sytuacja została szybko opanowana, dzięki czemu ogień nie rozprzestrzenił się dalej, a strażakom udało się uratować sąsiednie budynki. Sama hala produkcyjna uległa jednak całkowitemu spaleniu. Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska.
Ze względu na specyfikę płonących materiałów, na miejscu zdarzenia pracowało specjalistyczne laboratorium, którego zadaniem było zbadanie ewentualnego skażenia powietrza. Służby uspokajają, że nie było konieczności ewakuacji okolicznych mieszkańców.
Dokładne przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane i będą ustalane przez odpowiednie organy.





![Ewakuacja ochronki w Grodzisku Dolnym. Prawdopodobną przyczyną pożaru uderzenie pioruna [ZDJĘCIA]](https://naszlezajsk.pl/wp-content/uploads/2026/06/728226073_27618412197775920_841709521714030363_n-350x250.jpg)











