Kradzież tożsamości, liczne oszustwa, podrabianie dokumentów oraz uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów na córkę – to lista zarzutów, z którymi przyjdzie zmierzyć się 31-letniej Ariecie R. Prokuratura Rejonowa w Leżajsku skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko kobiecie. Za popełnione czyny grozi jej surowa kara – nawet do 18 lat pozbawienia wolności.
Śledczy z Leżajska zamknęli kluczowy etap postępowania przeciwko mieszkance powiatu, która od dłuższego czasu żerowała na zaufaniu firm telekomunikacyjnych oraz prywatnych osób. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy maluje obraz wyrachowanej działalności przestępczej, której głównym motywem, jak tłumaczyła sama oskarżona, była trudna sytuacja materialna. Zamiast jednak podjąć legalne zatrudnienie, kobieta wolała zdobywać gotówkę kosztem innych.
Laptopy i telefony na cudze nazwiska
Przestępczy proceder Ariety R. trwał od sierpnia 2024 roku do kwietnia 2025 roku. Kobieta działała głównie w przestrzeni internetowej. Wykorzystując dane osobowe oraz dowody tożsamości innych osób, podszywała się pod nie, by zawierać intratne umowy.
W pierwszym opisanym przez śledczych przypadku, działając od sierpnia 2024 do lutego 2025 roku, oskarżona posłużyła się dowodem osobistym pokrzywdzonego i podpisała umowę ze spółką telekomunikacyjną. W ten sposób wyłudziła nowoczesny telefon komórkowy, narażając operatora na straty rzędu 3 567,12 złotych. Aby sfinalizować transakcję, bez skrupułów podrobiła podpisy na dokumentach odbioru sprzętu. Następnie telefon szybko spieniężyła, sprzedając go kolejnej osobie za 300 złotych i zatajając fakt, że urządzenie pochodzi z przestępstwa.
Kobieta nie poprzestała na jednym oszustwie. Na początku 2025 roku obrała za cel kolejną ofiarę. Tym razem, posługując się cudzym paszportem, wyłudziła od operatora kartę SIM oraz laptop marki Lenovo. W tym przypadku straty firmy telekomunikacyjnej oszacowano na 5 529,75 złotych. Scenariusz z fałszowaniem podpisów powtórzył się także i tym razem.
Zapomniała o własnym dziecku
W toku prowadzonego śledztwa na jaw wyszły kolejne przewinienia 31-latki. Okazało się, że Arieta R. od dłuższego czasu całkowicie ignorowała obowiązek alimentacyjny wobec swojej małoletniej córki. Od sierpnia 2024 roku do lutego 2026 roku kobieta nie wpłaciła ani grosza z kwot zasądzonych wcześniej przez Sąd Rejonowy w Leżajsku. Powstałe w ten sposób zaległości finansowe przekroczyły równowartość trzech świadczeń okresowych, co w świetle polskiego prawa stanowi przestępstwo uporczywej niealimentacji.
Podczas przesłuchania Arieta R. przyznała się do wszystkich zarzucanych jej czynów i złożyła szczegółowe wyjaśnienia. Śledczy nie znaleźli jednak żadnych okoliczności łagodzących. Jak podkreśla prokuratura, oskarżona była już w przeszłości wielokrotnie karana, głównie za przestępstwa przeciwko mieniu, co świadczy o jej powrocie do przestępczego procederu.
O dalszym losie 31-latki zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Leżajsku. Z uwagi na wielość popełnionych przestępstw oraz warunki powrotu do przestępstwa, kobiecie grozi kara do 18 lat więzienia.













