W Warszawie odbył się ogólnopolski protest przedstawicieli szpitali powiatowych, którzy domagają się pilnych zmian w systemie finansowania ochrony zdrowia. Wśród manifestujących obecny był Jerzy Jama, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Leżajsku.
Sytuacja finansowa placówek medycznych w całym kraju staje się coraz bardziej dramatyczna. Głównym powodem niezadowolenia zarządzających szpitalami oraz personelu medycznego jest brak pełnej zapłaty za nadwykonania, niedoszacowanie ryczałtów oraz brak wystarczających środków na pokrycie ustawowych podwyżek płac. Protestujący podkreślali, że bez natychmiastowego wsparcia ze strony rządu, wiele szpitali powiatowych może stanąć w obliczu niewypłacalności, co bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu pacjentów w mniejszych regionach.
Wspólny głos o ratunek dla lokalnej służby zdrowia
Udział dyrektora leżajskiego szpitala w warszawskiej manifestacji, obok przedstawicieli innych powiatów z Podkarpacia, to jasny sygnał, że problemy systemowe dotykają również nasz region. Zarządzający placówkami zwracają uwagę, że obecna wycena procedur medycznych nie przystaje do realnych kosztów utrzymania oddziałów, cen energii oraz rosnących wydatków na leki i sprzęt.
Podczas protestu delegacje dyrektorów złożyły petycję, w której domagają się m.in. urealnienia wyceny świadczeń oraz pokrycia przez Narodowy Fundusz Zdrowia pełnych kosztów wzrostu wynagrodzeń pracowników. Manifestujący podkreślali, że szpitale powiatowe są fundamentem polskiego systemu ochrony zdrowia i ich upadek byłby katastrofalny dla milionów Polaków mieszkających poza aglomeracjami.


















